Po pierwsze bardzo przepraszam za tak długą nieobecność ale praca i dom pochłania mi 24 h dnia. Ale już się biorę za kolejny wpis... o ile Marcysia się nie obudzi.
Dziś post poniekąd nie macierzyński. Ale tylko po części.
A! I pozdrawiam serdecznie moich sąsiadów... którzy zrobili sobie imprezkę na samym początku tygodnia. Słuchają głośno muzyki... dobrej muzyki i bujam się w rytm wygłuszonych przez ścianę hitów.
Zaczynam. Bloguję od kiedy pamiętam. Zawsze miałam kilka blogów o różnych tematach. Szkoda, że wygasły bo śmiesznie było by przeczytać co pisałam w wieku... 12 lat? Nawet jak czytam niektóre moje wpisy na photoblogu to chce mi się śmiać. Ale pamiątka to pamiątka! Uwielbiam wracać, czytać i wspominać.
Blogowałam sama dla siebie do czasu kiedy zaszłam w ciążę. W mgnieniu oka pojawiły się dziewczyny z całego kraju, które też były w ciąży. "Photoblogowe" Mamy trzymały się razem. Wspierały, doradzały... po prostu wysłuchały. Poznałam nawet dziewczyny, które miały termin porodu dzień przed, po moim. To było niesamowite. Dzięki Nim moja ciąża stała się jeszcze bardziej wyjątkowa. Delektowałam się każdym dniem, z ciekawością czytałam co u innych. Pytałam, doradzałam. Bez nich moja wyprawka byłaby zapewne przesadzona, wózek niepraktyczny a i wiedza byłaby uboższa.
Mój blog w czasie ciąży czytało kilka tysięcy osób. To wspaniałe uczucie wiedzieć, że tyle osób dobrze Nam życzy i też nie może doczekać się mojego Maluszka. Będąc na porodówce dostawałam wiadomości, sms... właśnie od dziewczyn z bloga. Martwiły się, wspierały i przede wszystkim dodawały odwagi. Wiedziałam, że tyle osób czeka, myśli o Nas.
Rodzina to jedno, przecież to najbliżsi. Ale obce osoby! Obce osoby dawały tyle od siebie.
A ze śmieszniejszych rzeczy. Z obserwowanych mam znam imię każdego Maluszka. Każdego. Pamiętam mniej więcej kiedy się urodził. Kiedyś przeglądam notki, a Mąż z zaciekawieniem patrzy na zdjęcia. I pyta ile ma miesięcy itp. A ja mówię, że to Ala a to Staś, Oliwier czy Nikola, urodził się wtedy i wtedy.
Wielka szkoda, że jesteśmy tak porozrzucane po Polsce. Bo z nie jedną z nich jestem związana mocniej niż z "realnymi" koleżankami. Niestety w moich okolicach nie ma żadnej mamy. A nie! Jest chyba w Sławnie. Gdyby zorganizować takie spotkanie! Pojechałybyśmy z Cysią nawet na drugi koniec Polski!
W chwili obecnej mniej piszemy na blogu. Ale doradzamy sobie, każda ma jakąś wiedzę. Nie raz czy dwa ich wiedza ratowała mi "tyłek". Kiedy już nie wiedziałam co robić. Ale większość tych mam mam w znajomych na facebooku co ułatwia komunikacje...
Z niektórymi problemami nie dzwoniłam do mamy czy babci. Od razu hop na bloga i wciągu 5 minut miałam sprawdzoną radę. Kiedy podejrzewałam, że jestem w ciąży od razu napisałam do Patrycji. Pierwsza z mam poznanych na blogu. Byłam zielona. Kazała zapisać się do lekarza, mówiła jakie zrobić badania. Niby banał. Ale ja ciągle miałam przed oczami dwie kreski a przecież pora się otrząsnąć i lecieć do lekarza! Poznałam ich tyle, że nie jestem teraz w stanie wymienić.
Przekonałam się, że czasem obcy ludzie z daleka stają bliżsi niż znajomi, których mam na wyciągnięcie ręki. Dziękuję każdej z osobna.
I jeszcze coś! Blogowa Mama z UK, Angela wysłała mi zamówione ubrania dla Marcysi i dołączyła kartkę z napisem, "kiedy dojdzie kartka Marcysia się już pewnie urodzi". Wysłała ją dużo wcześniej, wcześniej niż poszłam do szpitala. Ale! Listonosz przyniósł paczkę tego samego dnia którego urodziłam. Przypadek! Ale jaki wyjątkowy.
Całujemy! :*
nie wiem czy to o mnie mowa, ale niestety nie ma mnie w Sławnie:(
OdpowiedzUsuńjuż kiedyś myślałam, żeby się spotkać, ale niestety ciągle w rozjazdach, a teraz na stałe w Niemczech,chociaż jeszcze w tym miesiącu powinnam być w Polsce , wiec
chetnie bym wyskoczyła na jakieś spotkanie:) Buziaki dla Cysi :*
Ty, Ty! No ja widziałam, że w Niemczech. Kiedyś napisałaś, że byłaś z Babcią w Koszalinie i po tym się skumałam. Pewnie, daj znać. Buziaki. :*
Usuńjak masz jakieś fajne miejsce w Koszalinie żeby z maluchami wyskoczyć, bo nie liczę na cud pogodę to jakoś dojadę, tylko ja zielona w Koszalinie :D
Usuń